niedziela, 25 sierpnia 2013

mini-nona;D


Zobaczcie znalazłam zdjęcie małej nony z mojego starego aparatu. Uwierzycie, że to ona?
I jeszcze ciekawostka mój brat miał 4 latka jak dostaliśmy nonę i on mówił że dostał pieska rasy urcer slednik a to sznaucer średni:-D
A jak mi się uda to będą jeszcze filmy z wakacji tylko na razie nie chcą działać;(


Zobaczcie jaka byłam piękna i słodka co nie?

sobota, 24 sierpnia 2013

duża zmiana

hej w ostatnim czasie dużo się zmieniło zachęcam do czytania nowych stroni i brania udziału w Qwiz-ie oraz zachęcam do rozmów na forum!

piątek, 23 sierpnia 2013

niestety

niestety wyjazd z noną trwał tylko 3 dni dlatego teraz z życia nony:

Dziś nonusię nauczyłam sztuczki hop przez przeszkodę!  Zdolny piesek!A o prócz tego spacerki super spacerki! Co tu więcej pisać kupiłam nonie nową zabawkę gumową piłeczkę! Zdjęć nie ma bo aparat się zepsuł i jet w serwisie za to uwaga uwaga! Kochany Jamnik Max zrobi nam 3 bannerki na pewno będą cudowne! Dziękujemy Jamniczku! Na blogu czekają zmiany, ale nie bójcie się bo tylko przez jutrzejszy dzień blog nie będzie czynny!



Dziś znowu na spacerkach suuuper pani kupiła mi piłeczkę za to,że przeskakuje przez przeszkody kiedy mówi hop!



czwartek, 22 sierpnia 2013

trzecia przygoda nony

15 sierpnia to bardzo ciekawy dzień zresztą zobaczcie!


Obudziłam się bo słyszałam dziwny dźwięk co to? Patrzę a to nona piszczy bo chce wyjść. Spojrzałam na zegarek 7:34 jeju ale wcześnie no nie ma co mówić trzeba to trzeba wyszłam z nią ale byłam taka niewyspana że zapomniałam aparatu! Później położyłam się z powrotem do łóżka spałam aż do dziesiątej! Nona odpoczywała w tym czasie jednak po dwunastej wyszłam z nią kolejny raz! była ładna pogoda a my nie na plaży? Więc co spakowaliśmy się i jedziemy na plażę było super, ale nona za każdym razem gdy jesteśmy nad woda nie ważne jaką boi się jej a to dlatego , że gdy była jeszcze malutka to zimą wpadła do rzeki!  Brrr... I teraz się boi a ja jej zmuszać nie będę!
ale i tak było ekstra nona poszczekała na fale węcholiła w piasku i ... Uratowała rybkę którą znalazła w kałuży na plaży!  (wiecie w takim baseniku co powstaje podczas dużych fal) ja wrzuciłam ją z powrotem do morza gdy zobaczyłam co nonusia znalazła!  Hihi Nona bohaterka ryb hihi! a wieczorem nona trochę odpoczęła i znów wyszliśmy!Teraz przewiń w dół a zobaczysz co dalej!









to ta rybka:D






Ponieważ jak w pierwszej przygodzie wspomniałam dom mojej cioci leży w polu poszliśmy na spacer czym? Polem!
Nona trochę poskakała w zbożu, pobiegała po łąkach i pochodziła na smyczy:D  Wróciła wykończona ale i zadowolona z wyprawy!
zamieszczam również zdjęcia z wyprawy!


Dziś pani ze mną dużo wychodziła najlepiej było sobie poskakać w zbożu i pobawić w piachu na plaży ale również uratować rybkę to był fantastyczny dzień! 


środa, 21 sierpnia 2013

konkurs

Konkurs na najlepsze logo bloga i to wy decydujecie o wynikach!

Pracę wykonaną dowolnym sposobem prześlij do
27 sierpnia na adres jadwinia09@gmail.com!

Prace będę umieszczać na blogu a wy będziecie mogli głosować wygrywają 3 prace!

Zapraszam do udziału wyjątkowe nagrody!


druga przygoda nony!

Zaczynamy!


14 sierpnia nie była zbyt ładna pogoda ale i tak wyszłam z mamą i noną na spacer ale zacznijmy od początku. Rano nona odpoczywała długo! Potem ciocia zrobiła nonie pyszny obiad (mięso z kurczaka, ryż, makaron i marchewka)  pałaszowała to tak że wylizała do czysta miskę! :D  wieczorem musiałam wyjść z noną bo piszczała ponieważ ja nie umiem daleko rzucać poprosiłam mamę (bo wujka nie było) żeby porzucała nonie mama się zgodziła, a resztę opowiedzą dołączone zdjęcia!



Dziś pada i pada pani ze mną nie wychodzi zbyt często bo tylko rano i wieczorem. Rano na bardzo krótko, a wieczorem porządnie  na długo!  Za to dostałam przepyszny obiad i miałam sesję zdjęciową ,,Kulturalny pies" :) 










wtorek, 20 sierpnia 2013

pierwsza przygoda nony :)

Dobra to zaczynamy najpierw będę pisać ja później nona ok?
Na pomarańczowo pisze nona!

Przenieśmy się do 13 sierpnia kiedy to przyjechaliśmy nad morze do domku mojej ciotki który znajduje się pośród pól i tyko jej dom i sąsiada stoi na tym,,pustkowiu" 7 kilometrów od plaży. Gdy tylko wypuściłam nonę z auta od razu  zaczęła szaleć, wiedziała, że przyjechała do pana który strasznie daleko rzuca piłkę;) ( Ten pan to mój wujek.) Cieszyła się bardzo  więc wieczorem wyszłam  razem z wujkiem żeby porzucać nonie!  Oj jaka była po tym zmęczona nie da się tego opisać więc dam trochę zdjęć i film  zmęczonej nonusi.

nadole słowa nony!





Gdy tylko wyskoczyłam z auta chciałam pobiegać lecz musiałam poczekać do  wieczora a jak wreszcie pani ze mną i z panem od piłki wyszła to byłam taaaaka szczęśliwa watro było czekać i jak się zmęczyłam!